Mezoterapia igłowa czy bezigłowa – którą wybrać?

Jeden z najpopularniejszych obecnie zabiegów medycyny estetycznej nosi miano mezoterapii i polega na wprowadzeniu specjalnie dobranych substancji odżywczych bezpośrednio w głębokie warstwy skóry – znacznie głębiej, niż jest w stanie dotrzeć krem, a przy tym bez obciążania żołądka i wątroby, jak to ma miejsce przy podaniu wielu preparatów doustnych. Z uwagi na sposób osiągnięcia tego efektu wyróżniamy mezoterapię igłową i bezigłową. Na czym polega różnica między nimi?

W trakcie zabiegu mezoterapii igłowej, zgodnie z nazwą, substancje odżywcze podaje się do skóry za pośrednictwem cienkiej igły. Może ona być umieszczona na końcu tradycyjnej strzykawki albo stanowić element specjalnego „pistoletu” do mezoterapii, który pozwala znacznie bardziej precyzyjnie kontrolować zarówno głębokość wkłuć, jak i i ilość preparatu aplikowanego podczas iniekcji.

W mezoterapii bezigłowej stosuje się natomiast dedykowane jej urządzenie wykorzystujące zjawiska elektroporacji i elektroforezy, czyli zwiększenia przepuszczalności skóry i transportu substancji aktywnych dzięki wykorzystaniu prądu o odpowiednim natężeniu. Czasem mezoterapią bezigłową określa się także zabieg, w którym prąd zastąpiony jest ultradźwiękami (tzw. sonoforeza). Istnieje też możliwość jednoczesnego użycia obydwu technologii.

Wskazania

Wskazania do przeprowadzenia zarówno mezoterapii igłowej, jak i mezoterapii bezigłowej są podobne. Należą do nich:

  • zwiotczenie i odwodnienie skóry,
  • szara, pozbawiona blasku cera,
  • przebarwienia i zmarszczki,
  • cellulit i rozstępy,
  • łysienie lub nadmierne wypadanie włosów.

Jeden i drugi rodzaj zabiegu przeprowadzić można m.in. na twarzy (w tym w okolicach powiek), szyi, dekolcie, ramionach, dłoniach, brzuchu czy pośladkach. Czym więc różnią się obydwa warianty i czy któryś jest lepszy od drugiego?

Ból i ewentualne skutki uboczne

Z uwagi na sposób podania indywidualnie skomponowanego koktajlu substancji aktywnych mezoterapia bezigłowa jest zabiegiem mniej bolesnym i mniej inwazyjnym. Mezoterapia igłowa niesie ze sobą ryzyko wystąpienia typowego dla wkłuć dyskomfortu, który można jednakże zminimalizować, smarując uprzednio skórę kremem znieczulającym.

Niepożądanym efektem iniekcji jest również pojawienie się obrzęku i lekkich siniaków, które utrzymują się od kilku godzin do nawet kilku dni. Bezpośrednio po zabiegu widoczne są również ślady wkłuć. W wyniku mezoterapii bezigłowej skóra jest tymczasem przez kilka godzin tylko co najwyżej nieco zaczerwieniona.

Zalety igieł

Dlaczego więc ktoś miałby chcieć decydować się na mezoterapię igłową? – „Po pierwsze dlatego, że zastosowanie metody bezigłowej nie zawsze jest możliwe – słyszymy w warszawskiej Klinice Chęciński. – Z uwagi na obecność włosów w przypadku skóry głowy lepiej sprawdza się podanie preparatu z użyciem igły. Wykorzystanie prądu natomiast dyskwalifikuje z zabiegu mezoterapii bezigłowej m.in. kobiety w ciąży, osoby cierpiące na padaczkę i choroby serca czy posiadające wszczepiony rozrusznik lub metalowe implanty – tłumaczy nasz rozmówca.”

Mezoterapia igłowa wybierana jest też często jako zabieg przynoszący bardziej spektakularne rezultaty. Wynika to stąd, że umożliwia ona podanie większej ilości substancji aktywnych na większą głębokość. Wkłucia wywołują ponadto mikrouszkodzenia pobudzające zdolność komórek do samoregeneracji, co również przyspiesza rewitalizację skóry. By uzyskać podobny efekt, należałoby poddać się większej liczbie zabiegów mezoterapii bezigłowej (przy czym trzeba pamiętać, że obydwie metody wymagają przeprowadzenia co najmniej kilku sesji).